Run, rabbit, run!
Dzisiejszego ranka powitała mnie smutna informacja o śmierci amerykańskiego pisarza Johna Updike’a, któremu zawdzięczamy m.in. powieść “Rabbit, run” (tytuł celowo podaję w oryginale). Smutna to wiadomość, bo sama postać, a zwłaszcza rzeczona książka, przywodzi na myśl kilka świetnych piosenek i filmów z mniej lub bardziej luźnymi nawiązaniami do jej tytułu. Najbardziej oczywiste to “Breathe” Pink Floyd z “Ciemnej strony księżyca”, gdzie pojawiają się słowa:
Run, rabbit run
Dig that hole, forget the sun
And when at last the work is done
Don’t sit down
It’s time to dig another one
Dość powiedzieć, że wers ten został wykorzystany jeszcze m.in. przez Fleet Foxes, The Clash, a nawet Eminema. Pojawił się również w dość przewrotnym, a przy tym zabawnym kontekście w filmie “Dom 1000 trupów” Roba Zombie. I w przeciwieństwie do Wikipedystów jestem pewien, że były to nawiązania do twórczości Updike’a, a nie do brytyjskiego paszkwila na Hitlera z czasów II Wojny Światowej
W odtwarzaczu oczywiście Khanate i “Clean Hands Go Foul”

Dodaj komentarz